Nie ma zgody na wysypisko przy ul. Górniczej. Przedstawiciele okolicznych domów zorganizowali pikietę przed ratuszem.
Przyszli w maseczkach medycznych, maskach przeciwgazowych, z transparentami i tablicami ostrzegawczymi. Przechodniom rozdawali ulotki.
Ludzie walczą z uciążliwym sąsiedztwem od wielu lat. Ich usiłowania niweczą decyzje urzędowe - według przepisów prawa, spółka prowadząca wysypisko spełnia wszystkie normy, a wysypisko nie zagraża otoczeniu. - Szkoda, że prawo jest ponad rozsądkiem i tym co widzimy na własne oczy oraz zdrowiem naszym i naszych dzieci - mówią rozżaleni ludzie.
Najgorszy jest smród. - Latem, to koszmar. Nie ma mowy, żeby otworzyć okna, w ogrodzie posiedzieć spokojnie. Do tego jeszcze ciężarówki, hałasują całą dobę. Z całej Europy tu przyjeżdżają – narzekają mieszkańcy ul. Małopolskiej, znajdującej się w bezpośrednim sąsiedztwie składowiska. Jakby tego było mało, nieopodal leżą tony azbestu i innych niebezpiecznych produktów. Ludzie nie wierzą, że wszystko jest zabezpieczone jak należy.
Autor: regionalnatv.pl
Czytaj więcej na: Nie chcą wysypiska przy ul. Górniczej w Wałbrzychu
