Czy połączy go z nowo wybranym prezydentem Wałbrzycha „szorstka przyjaźń”, kto i za co powinien przeprosić wałbrzyską lewicę i co jest ważniejsze od grodzkości Wałbrzycha. Na te, i wiele innych pytań, odpowiadał naszemu tygodnikowi starosta wałbrzyski i przewodniczący Powiatowej Rady SLD, Robert Ławski. Rozmawiała Barbara Szeligowska.
- Co według Pana oznacza dość niespodziewany wynik wyborów prezydenckich w Wałbrzychu - wysoka, ponad 40-procentowa frekwencja i 60-procentowe poparcie dla zupełnie nowej osoby w wałbrzyskim samorządzie, czyli Romana Szełemeja?
- Roman Szełemej otrzymał wielki kredyt zaufania od wyborców, z naciskiem na „kredyt”. Będzie musiał ten kredyt spłacić, ale wierzę, że to się uda. Nowego prezydenta poparły różne środowiska i ludzie o różnych poglądach politycznych. Tę atmosferę poparcia dało się odczuć przed wyborami, i nawet podczas jednego ze spotkań radnych lewicy z Romanem Szełemejem można było usłyszeć, że rozstrzygnięcie wyborów w pierwszej turze jest bardzo prawdopodobne.
Autor: 30minut
Czytaj więcej na: Starosta i przewodniczący Powiatowej Rady SLD, Robert Ławski
