Przy wtórze Marsza Mendelssohna 48 par świętowało złote i diamentowe gody w zamku Książ w Wałbrzychu. Jubilaci otrzymali specjalne medale przyznane przez prezydenta RP, Lecha Kaczyńskiego, a wręczone przez prezydenta miasta, Piotra Kruczkowskiego. W uroczystości uczestniczyły rodziny szczęśliwych małżonków, dzieci, wnuki i prawnuki.
Teresa i Józef Gerke są 50 lat po ślubie cywilnym, ale 58 po kościelnym. Poznali się w Olsztynie na balu sylwestrowym. Doskonale pamiętają, że do ślubu jechali bryczką, zaprzężoną w białe konie. Przyjechali do Wałbrzycha, bo pan Józef organizował tu służbę pożarniczą, ale z czasem zatrudnił się w kopalni, bo była lepsza pensja. Pani Teresa pracowała w MPK. Były też smutki, bo zmarło im dwóch synów. Ale nie narzekają.
- Najważniejszy jest spokój i uśmiech. Jesteśmy szczęśliwi, że dożyliśmy tych lat – mówią zgodnie małżonkowie, rozglądając się za prawnukami, hasającymi po sali Maksymiliana.
Autor:
Czytaj więcej na: Złote i diamentowe gody na zamku Książ
