Stracone 90 ton siana i zabytkowa stodoła. To efekt pożaru, jaki miał miejsce w stadninie koni w Książu. Straty szacuje się na minimum 20 – 30 tysięcy złotych.
Do wybuchu ognia doszło kilka dni temu około godziny 13.00.
- Najpierw poszedł w niebo czarny dym, potem płomienie na kilka metrów. 10 minut i było po wszystkim – mówią mieszkańcy stadniny.
Przybyła na miejsce straż pożarna mogła tylko dogasić zgliszcza. Obiekt znajduje się kilkaset metrów od kompleksu budynków stadniny, toteż ani konie, ani pracownicy nie ucierpieli. Poszkodowany został natomiast jeden ze strażaków, na którego spadły ciężkie bele siana. Z urazem biodra został odwieziony do szpitala.
Autor:
Czytaj więcej na: Pożar stadninie koni w Książu
