Mijają lata, a wojenne i tuż powojenne dzieje zamku Książ nadal pozostają nieodkrytą kartą. Tajemnicą są osnute zwłaszcza niezbadane dotąd podziemne lochy i korytarze, wykute w skałach przez więźniów obozu Gross Rosen. Wiele grup eksploracyjnych ma chrapkę na ich zbadanie, niestety w tej chwili wszelkie badania są niemożliwe do przeprowadzenia. Dostępu do podziemi broni Instytut Geofizyki PAN.
- Zostały tam umieszczone niezwykle czułe aparaty sejsmograficzne, których pracę zakłóca nawet otwarcie drzwi - mówi Leopold Stempowski, pracownik instytutu.
Mimo to, kierownictwo instytutu wydało ostatnio zgodę na wejście do podziemi grupy dziennikarzy z całego kraju. Inicjatorem wyprawy byli reporterzy programów Discovery Historia i Discovery World. Przejście odbywało się pod czujnym okiem Leopolda Stempowskiego, a zatem wycieczka musiała się ograniczyć do kilkudziesięciu metrów korytarzy, choć wiadomo, że pod zamkiem przebiega co najmniej kilometrowej długości wykop.
Autor:
Czytaj więcej na: Książ - historia do odkrycia
